24 lutego do naszej szkoły mógł przyjść każdy zainteresowany dołączeniem do „rodziny Staszica”, czyli innymi słowy, na dzień otwarty. Przybywających gimnazjalistów już u wejścia witały uśmiechnięte uczennice klasy ID, kierując ich tym samym do koleżanek, których zadaniem było oprowadzenie młodszych kolegów po szkole i zapoznanie w poszczególnymi salami. Zadanie, trzeba przyznać nie było łatwe, gdyż liceum jest okazałym budynkiem i wdrapanie się na „Olimp” (najwyższe piętro w szkole) wymaga, po takiej wędrówce, wiele wysiłku. Jednakże gimnazjalistom to najwidoczniej wcale nie przeszkadzało, ponieważ piękne odręczne malunki na ścianach przedstawiające herby bądź polską husarię, starodawny klimat panujący w placówce oraz gościnność naszych profesorów wynagrodził im trudy. Dziewczyny, trzeba przyznać, spisały się na medal, ale nie dlatego, iż wkuły na pamięć wyświechtane formułki, lecz opowiadały z dumą o swojej szkole.
Na przybyłych razem z uczniami nauczycieli czekały ciasta i kawa, aby w spokoju mogli zaczekać na podekscytowanych wycieczką uczniów.
Jak więc się oprzeć i nie zajrzeć tu ponownie we wrześniu?